Każdy z nas wie, że im większe zobowiązania, tym trudniej jest się z nich wywiązać. Dlatego też kredyt mieszkaniowy, uważany bezsprzecznie za jeden z największych i najbardziej finansowo chłonnych pożyczek, obecnych na naszym rynku. Nic wiec dziwnego, że zarówno potencjalni kredytobiorcy, jak i kredytodawcy starając się wynegocjować jak najbardziej korzystne i bezpieczne warunki ich zaciągania i spłaty. Zajmijmy się jednak tym, na co przede wszystkim zwracają uwagę banki przy przyznawaniu swoim klientom takich dużych kredytów. Wypłacalność – ta cecha wisi nad wszystkimi i powtarza niczym mantra. Tak jak i my nie chcemy się narażać pożyczając komuś chociażby pieniądze, tak i banki dzięki wnikliwemu sprawdzaniu majątku kredytobiorców upewniają się przynajmniej w pewnym stopniu, ze będą mogli oni oddać pożyczaną kwotę. Z nawiązką, niczego bowiem, również w tej dziedzinie, nie ma za darmo. Nie ważne jest tylko to czy mamy jakieś pieniądze, ale czy za kwotę, jaką posiadamy jesteśmy w stanie miesięcznie żyć i spłacać nasze mieszkanie. Ta selekcja bywa jedną z najostrzejszych, wiele bowiem osób nie zdaje sobie sprawy z wagi takiego zobowiązania. To samo tyczy się również dotychczasowej historii kredytowej. Im mniej wcześniejszych kredytów, tym lepiej. Również dobrze gospodarowanie kredytami, sumienne ich spłacanie czy regularność wysoce są cenione w bankach. Jednakże jedną z tych procedur, które zdecydowanie eliminują klientów w kolejce po kredyt mieszkaniowy jest uiszczenie tak zwanego wkładu własnego. Mieszkanie to inwestycja zdecydowanie długofalowa. Oczywistym jest, że nie da się dostać czegoś tak wielkiego bez żadnego wkładu z naszej strony. Otóż dla banków ten wspomniany wkład ma olbrzymie znaczenie. Im więcej bowiem my dajemy od siebie, tym mniej oni muszą dołożyć. I tak to działa. Mniejsza kwota, wiesze prawdopodobieństwo jej zwrócenia. Instytucje finansowe takiego kalibru nie mogą sobie pozwolić na żadne niedopatrzenia, a szczególnie takie, które owocować mogą olbrzymimi stratami finansowymi. Stąd też tak duże obostrzenia dotyczące przyznawania kredytów, wprowadzone tuż po wielkim kryzysie finansowym. Dlatego właśnie nie każdy z nas jest w stanie spełnić wszystkie wymagane warunki, a co za tym idzie, otrzymać kredyt mieszkaniowy.